Policz swoje dziury

czy mam szczelne jelita

czy mam szczelne jelita

Oczywiście, że sprawdzanie czy mam szczelne jelita to bzdura

Taki tekst usłyszałam na dobry początek wprowadzania dobrych zmian w moim życiu. Jeszcze że to „gusło lepsze niż stawianie baniek” i „czego ci ludzie nie wymyślą, żeby zarobić pieniądze”. No fajnie, fajnie. Nie wiem czemu, ale większość ludzi wokół zdaje się totalnie nie być zainteresowanych tym, że jeden z największych narządów ich ciała może być dziurawy jak ser szwajcarski. Nie ma refleksji nad faktem, jak to może wpływać na zdrowie. Jest za to duużo powątpiewania i znów „skoro margarynę sprzedają w sklepach, to na pewno jest zdrowa”. Jak to mówi mój kolega – pewność dzieli, prawda łączy. Oczywiście kolega jest ze studiów polonistycznych i miał na myśli zasadę pisania „na pewno” oddzielnie i „naprawdę” łącznie, ale jest to bardzo mądra myśl – prawda jest tylko jedna i to bzdura, że każdy ma swoją prawdę. Za to pewność, że „moje jest najmojsze” i że „racja jest po mojej stronie” prowadzi do niepotrzebnych kłótni. No ale ja nie o tym, jak zwykle.

Po co mi szczelne jelito?

Czy mówią ci coś: alergie pokarmowe, problemy trawienne, śmierdzące bąki (no jakże inaczej to nazwać, jeśli nie dosadnie), ból brzucha po różnych potrawach, trądzik, AZS, łuszczyca, katar sienny, problemy z pamięcią, trudności z zasypianiem, chroniczne zmęczenie, ogólne rozstrojenie, niechęć do działania (często na wyrost nazywana depresją), częste łapanie infekcji (czyli odporność, której w zasadzie nie ma albo jest tylko wspierana codzienną dawką rutinacei), problemy ze stawami, Hashimoto, ADHD?

Na pewno mówią. Oczywiście, na wszystko można wziąć tabletkę, sprej i zastrzyki, ale póki nie wyeliminuje się przyczyny dolegliwości, napędzamy tylko biznes farmaceutyczny kosztem własnego zdrowia.

Zdrowe jelito ma trzy zadania, które spełnia: chroni przed toksyną, wchłania dobre substancje do organizmu, działa na rzecz naszej odporności.

Funkcja ochronna – zdrowe jelito nieobciążone toksynami udaremnia powstawanie kamieni kałowych. Na ten okropnie ważny i okropnie obrzydliwy temat poczytacie tu. Warto się przemóc, bo problem jest na prawdę powszechny i nie dotyczy tego słynnego „małego odsetka społeczności”, a raczej 90% ludzi nie przejmujących się zbytnio tym, co jedzą.

Wchłanianie – ze zdrowego jelita do krwi przedostają się tylko rozłożone na czynniki pierwsze zdrowe składniki pokarmowe, a zatrzymywane są toksyny i patogeny. Selekcja jak na bramce w dyskotece.

Budowanie odporności – zasiedlone zdrową bakterią zdrowe jelita mają w sobie wystarczający poziom kwasu, aby zabić zarazki odpowiedzialne za choroby.

Mówiąc krótko – zdrowy organizm, który dobrze odżywiamy i dajemy mu odpowiednie paliwo, nie choruje, bo sam w sobie jest rutinoscorbinem, witaminą C i  innymi aptecznymi specjałami.

Skąd mam wiedzieć, że moje jelito nie jest szczelne?

Oczywiście występowanie wszystkich lub wybranych objawów z mojej listy skutków posiadania dziur w jelicie nie jest jakimś wielkim dowodem na nieszczelność. Proponuję zatem prosty test:

Wypij sok z buraka.

Najlepiej od razu cały litr (przy okazji burak jest b. zdrowy i cię odżywi, i zniszczy anemię jeśli ją masz).

Co to da? Ano, jeśli masz szczelne jelita, po godzince pójdziesz siusiu i będzie ono żółte. Jeśli masz dziury, będzie czerwone. Jak ta magia działa? O tym już poczytajcie sobie tutaj bo nie jest to wiedza niezbędna a jedynie dla dociekliwych.

O tym, jak my uszczelniamy jelita jeszcze napiszę.

Ciao, Sery Szwajcarskie!