naturalna higiena niemowląt praktyka

 

Jak wybrnąć z sytuacji, w której nie można znaleźć odpowiedniego zdjęcia ilustrującego wpis o sikaniu? Nie wiem jak wy, ale Mama Liska zawsze coś wymyśli, zatem znalazła zdjęcie białej herbaty, która, ze względu na swój żółtawy odcień, jednoznacznie kojarzy się z moczem. Pomijając fakt, że mocz dobrze nawodnionej osoby powinien być raczej bezbarwny (o czym, ponieważ nie uznaję słowa „tabu”, wkrótce napiszę), teraz wam herbatka biała jednoznacznie kojarzy się z moczem, a ja temat grafiki mam z głowy. Kolejny świetny patent.

Oczywiście jeśli już trochę czytasz Liseko.pl to wiesz, że wstęp sobie spokojnie mogłeś pominąć i zająć się konkretami, co czynię w tym już akapicie. Nasz liskowy blog odnalazła bowiem inicjatywa BLISKOPAD. Koniecznie zerknijcie w ich profil na Facebooku:

Akcja już jest na ostatniej prostej, bo nasz wpis przypadł akurat na końcówkę listopada, jednak na ich fp znajdziecie wpisy innych blogerów, po jednym na każdy dzień miesiąca, traktujące o sposobach różnych rodziców na to, aby być bliżej dziecka. No bo jak można? Ano nosić w chuście, karmić piersią, nie dać się wypłakiwać, spełniać potrzeby, stosować rozszerzanie diety metodą BLW… Dużo jest tego i wiele z tych rzeczy ja i Mąż wprowadzamy sobie w naszym życiu wesołym, wychowując Liska. Ale czy ktoś jeszcze ma ochotę o tym czytać?… To nudne, oklepane tematy, dosyć zużyte i cóż – znane, może nie w każdym domu spotykane, ale znane.

Niee, Mama Liska postanowiła was zaskoczyć tematem, który rzadko się przewija wśród rodziców, nawet tych, co stosują rodzicielstwo bliskości. Mówi wam coś pojęcie Naturalna Higiena Niemowląt? Jeśli nie, a nawet jeśli tak, posłuchajcie…

Naturalna Higiena Niemowląt – co to jest?

Każdy, kto używa pieluch wielorazowych (a my takich używamy, o czym przeczytać możesz np. we wpisie Kupa na Dzień Matki) zaczyna w pewnym momencie (zazwyczaj już na początku) zauważać, że zupełnie inaczej to działa niż pampersy. No dobra, ma szansę działać podobnie jeśli dziecku wisi dynda i powiewa czy ma sucho, czy mokro, ewentualnie jeśli rodzic już na początku zastosuje zestaw, który będzie sprawiał skutecznie, że dziecko nie poczuje że ma mokro, wytrzyma te 2-3 godziny i podda się zmienianiu. Są tacy rodzice, co praktykują to ze skutecznością. Ale jak to praktykować przy noworodku, który co chwilę kupka?

My pieluchowaliśmy systemem tetra+otulacz (szczegóły we wpisie, który już podlinkowałam) i, jak się okazało, Liskowi wcale nie było wszystko jedno czy ma sucho, czy mokro. Mało tego – Lisek zaczęła ewidentnie czekać, aż zdejmie się jej pieluchę, aby zrobić siusiu, czy nawet kupę. Siusiała przy przebieraniu, przed kąpielą, po kąpieli, kiedy tylko zdjęło się jej tetrę z pupy. Dodatkowo zaczęłam zauważać pewną regularność w robieniu kupki rano, od razu po przebudzeniu się lub paręnaście minut potem.

Naturalnej Higienie Niemowląt słyszałam już wcześniej, bo jestem jedną z tych dziwnych kobiet, które nie mówią sobie „instynkt mi powie co mam robić” i zbierają wiedzę o dziecku i rodzicielstwie już w ciąży (podejrzewam że to uratowało moje karmienie piersią i uchroniło od ogromnego baby blues, bo ze spadku formy psychicznej w pierwszych dniach szybko się z pomocą Męża wydostałam). Trafiłam do grupy Pieluchy wielorazowe oraz NHN, poczytałam, ale nie wierzyłam. No bo jak to? Noworodek ma dawać mi znać, kiedy odczuwa potrzebę zrobienia siku i kupy?

Oddajmy głos polskiej „rzeczniczce” NHN, Kindze Cherek:

Inna nazwa tego sposobu opieki nad dzieckiem to „wychowanie bezpieluchowe”. Jest to sposób opieki nad niemowlęciem i małym dzieckiem polegający na traktowaniu z szacunkiem wszystkich potrzeb życiowych niemowlęcia. Głód, ból, zimno, czy potrzeba bliskości opiekuna to nie jedyne odczucia komunikowane przez maluszka. Od pierwszego dnia życia dziecko sygnalizuje również potrzebę wypróżnienia i oddania moczu.

Rodzice stosujący Naturalną Higienę Niemowląt nawiązują z dzieckiem bliskie porozumienie, obserwują zarówno świadomy jak i nieświadomy język jego ciała i w pewnych odstępach czasu łagodnie proponują maluchowi skorzystanie z malutkiego nocniczka. Wychowanie bezpieluchowe można z powodzeniem stosować już od pierwszego dnia życia maluszka.

No więc radosna, choć na obolałych nogach (jak to kobieta w dziewiątym miesiącu ciąży) lecę do mojej mamy oznajmić, że będę obserwować moje rozwijające się jeszcze w macicy dziecko i będę od pierwszych dni życia sadzać na nocnik. A moja mama, jak łatwo się domyśleć:

Ha ha ha, akurat będziesz mieć czas

Gadanie gadaniem, a życie życiem. Kiedy zobaczyłam, jak Lisek ochoczo sika po zdjęciu pieluchy i że łatwo mi wychwycić moment, w którym robi swoje „e-e”, zaczęłam poczytywać książkę Kingi Cherek „Pożegnanie z pieluszkami„. Wnioski z lektury tylko potwierdzały moje obserwacje i utwierdziły w tym, że wysadzając moje dziecko nad nocnik/umywalkę, robię dobrze.

Zalety stosowania Naturalnej Higieny Niemowląt

Zawuważyłam, że:

  • dziecko chętniej sygnalizuje że chce się załatwić (zaraz opiszę co to znaczy „sygnalizuje”)
  • dziecko stało się spokojniejsze, bo nie towarzyszy mu frustracja związana z pełnym pęcherzem
  • zmniejszyły się kolki niemowlęce, bo dziecko w pozycji „kolanka do góry”, bez pieluchy, bez rozpraszaczy, jest w stanie szybciej zrobić kupkę i nauczyć się prawidłowo rozluźniać w celu jej zrobienia 🙂
  • zmniejszyło mi się zużycie pieluch, bo przecież dziecko rzadziej załatwiało się w pieluszkę (w przypadku pieluch wielorazowych w znacznym stopniu odeszło spieranie kupek prysznicem z tetry)
  • mam poczucie, że jestem lepszą mamą, lepiej rozumiem swoje dziecko, jego potrzeby, zauważam skąd bierze się jego rozdrażnienie

Ciekawie swoje spostrzeżenia notuje blog powrótdojaskini:

NHN nie ma nic wspólnego z tradycyjnym treningiem nocnikowym, podczas którego pewnego dnia to rodzice podejmują decyzję: „od dziś sikasz Cię na nocnik”. Dziecka nie przetrzymuje się również w celu wypróżnienia się (kilka razy zostało mi to zasugerowane). Jeśli się błędnie zinterpretowało wysyłane sygnały, zakłada się pieluchę (lub nie) i life goes on – nie od razu Rzym zbudowano. W NHN nie chodzi również o jak najszybsze odpieluchowanie dziecka, przynajmniej mnie nie chodziło 🙂 To żaden wyścig ani chęć pochwalenia się znajomym, że moje dziecko JUŻ nie sika w pieluchy. Głównie, jak już wspomniałam, chodzi o czystość pupy dziecięcia 🙂 niewątpliwym jednak plusem było to, że z czasem Joszka zaczęła kojarzyć fakt, że siku nie robi się do pieluchy, a do wc i gdy miała niewiele ponad rok, prostym słowem „pupa” komunikowała chęć wypróżnienia się. Inna sprawa to taka, że wówczas nie potrafiła jeszcze wytrzymać i dłużej zaczekać  na pójście do łazienki – zdążyłam z jej wysadzeniem albo nie 🙂 Dla mnie jednak ważne było to, że komunikowała wyraźnie, to co się zaraz miało wydarzyć i to, że miała tego pełną już wówczas  świadomość.

Moje pierwsze przemyślenia dotyczące NHN zapisałam na grupie facebookowej, brzmiały one tak:

Naturalna Higiena Niemowląt – wady i zalety

(dla tych którzy nie śledzą nas regularnie: mała ma już 10 tygodni, 5,5 kg i jest na wielo od 5. dnia życia)

1. Dziecko spokojniejsze. Nie trzeba przeczekiwac nerwów przy piersi, płaczu i uporczywego machania rękoma przy karmieniu. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o siku lub kupę. I nagle okazało się, ze mamy najspokojniejsze dziecko w okolicy – wystarczyło zacząć zaspokajać wszystkie potrzeby małej bez pomijania potrzeby wyproznienia się poza pieluszka.

2. Nie mamy jeszcze wyniku posiewu kału ale ma to mniejsze znaczrnie bo dzięki NHN pupa nie ma odparzen-wysadzam na umywalkę i od razu myje więc pomimo zielonych okropnych kup pupka nie szczypie. Delicol podzialal ale ewidentnie coś jest na rzeczy bo gdy się skończył kupy momentalnie wróciły do pierwotnego stanu…

(O naturalnych sposobach na odparzenia poczytasz we wpisie Tyłek pawiana i co z nim zrobić)

3. Mała tak się wyrobila, ze teraz sygnalizuje prawie za każdym razem, nawet w nocy na spiocha wierci się póki nie zrobi siusiu. Czeka ewidentnie na zdjęcie pieluchy i to czeka coraz dłużej – nikt jej do tego nie zmuszał, nikt jej tego jakoś mocno nie narzuca. Sama wybiera odczekać az będzie mieć goły tyleczek.

4. Dziecko niestety nie rozumie, że czasem nie ma jak go wysadzić. I tak np wczoraj w kaplicy wiejskiej na mszy (na szczęście staliśmy na zewnatrz) dostała takiego siuskowego nerwu, ze mogłam albo ja wziąć na przeczekanie aż zrobi w pieluche i ściągnąć na siebie spojrzenia mówiące „co to za matka ze nie potrafi uspokoić dziecka, niechże mu chociaż da smoczek albo co”, lub mogłam pójść z nią za kaplicę, zdjąć welniak, dac się wysiusiac i ubrać w pieluche kładąc na gołym mchu. Zgadnijcie co zrobiłam 🙂 W tym samym czasie nasz dzialkowy sąsiad zaprowadził za kaplicę na siusiu swojego 5latka; )Na szczęście nie skomentował naszych ceregieli

5. Mała coraz rzadziej umie spokojnie nasiusuac do pieluszki. Niby to fajnie ale kiedy wysadze ja w ostatniej chwili to siusia płacząc z nerwów ze tak długo musiała czekać (oczywiście to ja tak sobie tłumaczę). a kiedy wysadze i okazuje się że jest za późno – totalna histeria. takie oczekiwanie na wysadzenie oczywiście nie trwa długo, Max. 45 sekund, ale zaraz przypominają mi się te argumenty o tym, ze taki „trening czystości” w tak młodym wieku jest dla dziecka szkodliwy. Niby wiem że to nie trening, w końcu moje dziecko samo wybrało NHN i jakos mnie do niego zmusiło, ale wątpliwości pozostają….. No i boję się chrzcin a wcześniej zakupów sukieniek na chrzciny (to bexzie nasza pierwsza wyprawa na zakupy) i wyjazdu wakacyjnego… Czyli tam gdzie nie ma jak sprawnie wysadzić. Może kolejny skok rozwojowy coś odmieni?

A to moje rady dotyczące wysadzania:

ja z cora siadamy przed dużym lustrem, sadzam ja na wkladce z nocnika ikea,bierzemy zabawki i tak siedzimy. ale to Nowa metoda, bo im więcej nowych rzeczy ja interesuje (ciamkanie zabawek, chodzący po domu pies, obracanie się, grający mis) tym rzadziej sygnalizuje.ma 4 m-ce. do tej pory robila się Bardzo marudna przy jakiejś czynności. np zanim uznałam że po prostu nudzi ja zabawka albo ze jest glodna to wysadzalam. wyżej w kom też o tym było. z czasem dziecko docenia możliwość siusiania bez moczenia się a ty nabierasz wprawy i większej intuicji 😉

W praktyce u nas wyglądało to tak:

naturalna higiena niemowląt w praktyce

 

Natomiast gdy Lisek była mniejsza, brałam ją na ręce, opierałam jej głowę i plecy o siebie, kolanka podwijałam do góry i… wisiałyśmy sobie nad umywalką ok. 3 minuty. Jak było siusiu to było, jak nie – to nie.

No dobrze, a jak rozpoznać że dziecko chce siusiu lub kupkę?

Naturalna Higiena Niemowląt w praktyce

Dziecko sygnalizuje na różne sposoby:

  • płacz, na pozór nieuzasadniona nerwowość (czyli: dziecko niby wszystko ma zapewnione, a nadal narzeka) – to zwłaszcza u noworodków
  • puszczanie piersi przy jedzeniu (po wykluczeniu np. zbyt szybkiego wypływu mleka)
  • trudność z zaśnięciem
  • charakterystyczne, nieobecne spojrzenie (to zazwyczaj w trakcie)
  • stękanie i sapanie
  • nagła „zawiecha”, gdy dziecko przestaje robić to, co robiło
  • napięty brzuszek, podkurczanie kolanek, zaciskanie rączek, czerwienienie buzi w napięciu
  • ciekawostka! sygnałem może też być charakterystyczne uczucie ciepła na nogach, gdy dziecko mamy na kolanach; to tak, jakby dziecko zrobiło siusiu na nas, a wcale nie zrobiło – wtedy trzeba wysadzić na nocnik! brzmi jak sztuczki magiczne i gusła, ale przetestowałyśmy z Liskiem i to się sprawdza
  • a najskuteczniejszym wyznacznikiem jest, uwaga!, intuicja rodzica, która z czasem bardzo się wyrabia. Jeśli czujesz, że dziecko chce siusiu lub kupkę, po prostu je wysadź i nie zniechęcaj się, jeśli tym razem nie trafisz (albo jeśli dziecko nie trafi i obsiusia ci spodnie).

Oprócz tego, dziecko prawdopodobnie będzie chciało siusiu w takich sytuacjach, w których większy człowiek też chce: po przebudzeniu, po spacerze, po zabawie, a także gdy już dłuższy czas nie robił (to u większych dzieci).

Jak to zorganizować?

  1. Wybrać pieluszki, z których szybko można rozebrać dziecko i ubranko, które nie jest skomplikowane i szybko można je rozpiąć (np. body i getry).
  2. Kiedy czujemy i przypuszczamy, że dziecko chce siusiu, zdejmujemy pieluszkę i albo wysadzamy nad umywalką (patrząc w lusterko obserwujemy, czy i co leci), albo bierzemy miseczkę/nakładkę na nocnik jak np. z Ikea, montujemy między naszymi kolanami i, lekkie dziecko – nasadzamy nad nocnikiem, cięższe – sadzamy na nocniku trzymając pod kolankami.
  3. Podczas wysadzania wydajemy z siebie dźwięki, które chcemy, aby dziecko kojarzyło z potrzebą fizjologiczną (u nas „psi-psi” i „e-e”) – budujesz w ten sposób podstawy komunikacji z dzieckiem, które potem zaplusują, gdy dziecko będzie umiało powiedzieć ci, że ma potrzebę, a teraz mają kojarzyć się dziecku następująco: si-si+nocnik=siusiu, e-e+nocnik=kupa.
  4. Myjemy pupkę i czynność powtarzamy przy kolejnych sygnałach. Nie nagradzamy, bo w NHN nie chodzi o „trening czystości”, ale o spełnianie naturalnych potrzeb fizjologicznych. „Nagrodą” jest uczucie, że potrzeba minęła i w pieluszce jest nadal komfortowo i sucho, a rodzic odpowiedział na sygnały.

Są dzieci, które mniej sygnalizują lub początkowo prawie wcale. Można wtedy dziecko ułożyć na golaska w ciepłym pomieszczeniu na czymś, co nie przepuści wilgoci i obserwować. Jakie gesty wykonuje przed siusianiem? Czy jest niespokojne? Co robi?

Każde dziecko jest inne i nie ma jednej metody. Każdy miesiąc życia przynosi nowe doświadczenia i czasem będzie się wydawało, że dziecko „zapomniało”, o co chodzi w sygnalizowaniu potrzeb (zęby, nowe umiejętności, nowe doświadczenia). Tego jednak tak łatwo się nie zapomina i po Lisku widzę, że gdy taki trudniejszy okres mija, znów przyjaźnimy się z nocnikiem.

Jeszcze kilka podpunktów na pożegnanie:

  • NHN to nie jest trening czystości
  • NHN to nie są wyścigi ile uda się „wyłapać” do nocnika i ile pieluch zaoszczędzić
  • NHN ma budować bliskość z dzieckiem a nie być powodem nerwów
  • NHN NIE JEST DLA KAŻDEGO.

Na koniec chciałam podziękować akcji BLISKOPAD za możliwość bycia jej częścią i zachęcić was – szukajcie sposobów na bycie blisko z dzieciakami, nawet jeśli będą równie nietypowe, jak nasze.

Love <3