sposób na odparzenie pieluszkowe

Każdy rodziciel uważa, że go to nie spotka. Że ma perfekcyjne sposoby na pielęgnację. Albo nie myśli wcale, bo po co. Przecież odparzenia mają dzieci, o które się nie dba i trzyma w brudzie, prawda?

Lisek dostała pierwszy tyłek pawiana pięć dni po narodzinach. Wyglądało to mniej więcej tak:

sposób na odparzenie pieluszkowe
źródło zdjęcia: wideworldseeker.wordpress.com

 

i najpierw nie budziło wielkiego strachu, bo „wystarczy posypać mąką ziemniaczaną i przejdzie”. Po paru dniach od narodzin przeszliśmy z pamperów na wielorazówki (o samych wielorazówkach jeszcze będzie, o chlorze, ropie i polipropylenie w pamperach, dadach i innych pisałam tutaj) ale odparzenie miało się coraz lepiej. Skóra zrobiła się tak delikatna, że zaczęła pękać i nasze dziecko dostało OTWARTYCH RAN na tyłku. No i zaczęłam wątpić we własne kompetencje rodzicielskie… Mądrość pokoleń mówi, że to na pewno od ostrego jedzenia, truskawek i fasolki (o tym, że dieta matki karmiącej istnieje pisałam tutaj), bo jak wszem i wobec wiadomo, dziecko po drobnopestkowych owocach ma żrące kupy.

Czemu o tym piszę? Bo w ferworze tych wszystkich ran i czerwonych śladów, które ukazują się oczom po każdej zmianie pieluchy, człowiek często idzie do apteki, prosi pierwsze lepsze byle działające na odparzenie. I smaruje i pudruje, i przemywa. I dziwi się, że się nie goi. I dziwi się, że dziecko nie może spać, drze się jak opętane i dostaje gorączki.

Ponieważ ja już to piekiełko mam za sobą, chcę się z wami podzielić moimi naturalnymi metodami na tyłek pawiana, cobyście go mogli oglądać tylko, gdy macie ochotę, a więc najlepiej w ZOO lub w internecie, a już najmilej to na safari w Afryce.

Gdy pojawią się odparzenia:

1. Obczaj, z czym masz do czynienia

Na blogu Pupus (producent pieluch wielorazowych) jest bardzo mądrze stworzona tabelka z rodzajami odparzeń pieluszkowych. Oczywiście nie należy jej traktować jak wyroczni, bo nią nie jest. Warto jednak poznać smoka, zanim się go wykończy.

2. Obczaj, czy winna nie jest pampersownia i pielęgnacja

Nie wszystko co ma taki i sraki atest do spraw dzieci nadaje się do kontaktu z dziećmi (rakotwórcze kosmetyki, pieluchy bielone chlorem, maści na pupę które mają szkodliwe substancje). Można leczyć objawy, ale najlepiej zacząć od ustalenia przyczyn. Mogą być niewinne (np niedokładne osuszanie pupy po umyciu) albo większe – używanie napakowanych chemią pieluch jednorazowych, perfumowanych chusteczek nawilżonych, smarowanie nie tym co trzeba wtedy, kiedy nie trzeba (czyli profilaktyczne smarowanie Tormentiolem po każdej kupie). Polecam kupić pieluchę dla dorosłych, posmarować sobie tyłek taką chemią, włożyć pieluchę i tak sobie 4h chodzić. Fajny, pożyteczny eksperyment z cyklu „empatia dla opornych”.

To jak pielęgnować?

Najprościej – tyłek pod kran i umyć. Można użyć dobrego mydła z ładnym, prostym, naturalnym składem (o tym jeszcze napiszę). Po umyciu – odkazić naparem z szałwii, który działa przeciwzapalnie. Jeśli odparzenie już jest to broń Boże nie trzeć – lekko dotykać np. wacikiem. Potem osuszyć. Profilaktycznie smarować można np. olejem kokosowym, który, co ważne zwłaszcza dla użytkowników pieluch wielorazowych, rozpuszcza się w wodzie więc nie zatłuszcza. Przy odparzeniu istniejącym można na suchą pupę podsypać mąką ziemniaczaną, ale znów – po każdej zmianie pieluchy dokładnie ją zmyć, bo w kontakcie z moczem robi się jeszcze większy syf.

Pieluchy to mój temat-konik, więc najchętniej doradziłabym zmianę pieluch na wielorazowe, ale jeśli z jakichś powodów jeszcze nie chcesz tego robić, poszukaj pamperów najmniej szkodliwych dla twego dziecka (będzie to tzw. mniejsze zło). Podobno Biedronka i Rossmann mają całkiem znośne.

3. Potraktuj dobrze odparzone miejsce

Rany wojenne

Jeśli są ranki, nie ma co paprać kremami i maściami. Na otwarte rany najlepszy jest proszek Dermatol, tzw. żółty proszek lub proszek Hasco. Max 2 zł w aptece za saszetkę. Po każdym umyciu pupy nałóż delikatnie proszek na rankę. Co daje Dermatol? To lek na wrzody, sączące rany, stany zapalne. Do stosowania miejscowego. Wygoi ranki i dziecko nam się uspokoi.

Zostały blizny i ból

Jak już wygoimy ranki, oceniamy stan odparzenia. Jak jest rozległe i nadal boli to moim zdaniem bez odrobiny leku się nie obędzie. Ja polecam Bepanthen (tu znajdziecie jego analizę chemiczną), który koi zbolały tyłeczek.

Wchodzimy w naturę

Jeśli już się zmniejsza nasz tyłek pawiana na rzecz gładkiej pupci niemowlęcia, ale odparzenie nadal jest spore i nadal boli, polecam kilka niezastąpionych gadżetów i sposobów:

  • Magabi wkładki lniano-jedwabne łagodzące odparzenia – jestem w trakcie ich testowania ale już widzę że efekty są świetne, zaognienie pupy znika, drobne ranki też. Przy pieluchowaniu noworodka goiły odparzenie po długiej jeździe autem w foteliku (bez klimy, duchota, wyobraźcie sobie to!) i uratowały nasz urlop. Teraz gdy Lisek ślini się jak buldog francuski i gryzie meble (czyt. idą zęby), wkładki łagodzą odparzenia po kupach zębowych, zwanych też radioaktywnymi. Zakładam je na noc bo wtedy mają szansę najdłużej działać na pupę dziecka.

wkładka liniano-wełniana magabi

  • Wełna lecznicza, tzw. „Zdrowa wełna” to produkt, do którego długo nie dałam się przekonać. A szkoda, uniknęlibyśmy wielu łez. W dozowaniu przypomina watę, pachnie piękną i czystą owcą, ma dużą zawartość lanoliny. Odrywamy kawałek, wsadzamy między poślady 😀 i już kojące futerko działa dobrze na pupkę. Uwaga! Jeśli ktoś ma Goldena, jak my, łatwo się pomylić z wszędobylskimi kłakami, a nie jestem pewna, czy sierść psa ma takie same właściwości.

 

wełna lecznicza

  • Linomag zielony. Jak dacie za niego 4zł w aptece to już przepłaciliście. Taniutka, malutka maść z lanoliną i siemieniem lnianym. 100% natury. Trochę zatłuszcza i zalepia, radzę stosować z umiarem.
  • Napar z szałwii. Jak Lisek była mała bałam się ją myć pod kranem. Miałam przy przewijaku kubeł zaparzonej szałwii i świeże waciki do przemywania. Szałwia działa ściągająco i przeciwzapalnie.
  • Gacie wełniane (pisałam o nich tu). Nawet jeśli używasz jednorazówek, miej w szufladzie gatki wełniane i dziesięć pieluch tetrowych. Przy odparzeniu, przy upałach, przy długiej jeździe autem bez klimy (nigdy więcej!) będą ukojeniem dla pośladów twojego małego Stworka.
  • Wietrzenie. Podłóż pod pupę dziecku ręcznik i niech sobie leży z gołą pupą, byle ciepło i nie w przeciągu. Jak już umie łazić, niech łazi! Czymże jest zasikany dywan wobec pięknej, nieodparzonej, królewskiej pupy?
  • Maści na oliwie z oliwek, np. robione na receptę od pediatry. Wystrzegaj się za to maści, które mają w składzie steryd. U nas było tylko gorzej.
  • Kąpiel w krochmalu – do wanienki z ciepłą wodą wsyp trzy łyżki. Krochmal wysusza i działa przeciwzapalnie, nadaje się też do łagodzenia wysypek i potówek.

Natomiast jeśli długo odparzenie wraca pielęgnacja jest OK, pieluchy też – sio do lekarza albo od razu na posiew moczu i kału w poszukiwaniu naszych przyjaciółek bakterii. Czasem dziecko może się nimi zarazić już na porodówce!

I jak, gotowi do walki z tyłkiem pawiana? Do kosza z Tormentiolem, Sudocremem i pampersami! Niech żyje natura!