Zielsko, co samo zmywa gary

ekologiczny proszek do zmywarek

ekologiczny proszek do zmywarek

Lubię leniuchować. Odpoczywać. Leżeć. Wtulać się w podusię jak ta śliczna koala w drzewko eukaliptusowe. Pachnieć świeżością i jeszcze żeby mi ktoś co dobrego do picia podał, smaczny kąsek i spać, spać, spać…

Żeby leniuchować, trzeba mieć czas. A obowiązki domowe gonią – posprzątać, pozmywać, pozamiatać, zrobić pranie…

Kupiliśmy jakiś czas temu zmywarkę. Cieszyłam się jak głupia, bo zmywać nienawidzę bardziej niż wszystkich innych czynności domowych razem wziętych. No i, proszę państwa, jaka ekologia! Wody się zużywa mniej, no cud miód i orzeszki. Do czasu, gdy urodziła się Lisek i zaczęłam poważniej przyglądać się temu, jakich środków (w tym tych do sprzątania) używamy w domu. No a zmywarka, jak wiadomo, wymaga: soli, tabletek, nabłyszczacza… Na chłopski rozum – ile przeróżnych substancji trzeba zmieścić w małej kosteczce, aby pozmywała coś bez udziału moich rąk? No niby „tabletki do zmywarek przeznaczone są do zmywarek, więc nie ma w nich toksycznych substancji”. Czy na pewno?

Z czego składają się tabletki do zmywarek?

O składzie tabletek do zmywarek możemy przeczytać między innymi na blogu Organicznych. Idąc za ich analizą i wnioskami, tabletki te zawierają fosforany, wybielacze, polikarboksylaty, niejonowe środki powierzchniowo czynne, enzymy trawienne i kompozycje zapachowe, czyli perfumy. I co wy na taki skład? Oczywiście wszystko jest w normach ustalonych przez odpowiednie organy, ale kto ustala te normy? I jaką mamy pewność, że obecna dopuszczalna norma faktycznie jest normą, która nie spowoduje uszczerbku na naszym zdrowiu? 

Dodatkowo do zmywarki wlewa się nabłyszczacz. Na przykładzie produktu firmy Ludwik, zawiera on 2-hydroksy-1,2,3 propanotrikarboksylowy kwas monohydrat, Natrium-p-cumolsulfonat, Kumenosulfonian potasu. (Pełną analizę toksykologiczną znajdziecie pod tym linkiem). Co, mam nadzieję, ważne dla każdego, produkt ten jest testowany na zwierzętach – szczury dostawały dawkę składników doustnie, króliki miały ją aplikowaną na naskórek.

Dlaczego nie polecam tradycyjnych tabletek

W czasach, gdy każdego dnia odkrywa się kolejne możliwe przyczyny występowania nowotworów, które dotąd uznawano za nieszkodliwe (np. opary z silników Diesla), nic nie jest w stu procentach pewne. Nie chcę przykładać ręki do tego, że moja rodzina może być narażona na szkodliwe działanie substancji chemicznych. Oczywiście, są osoby, dla których badania naukowe są niepodważalnym źródłem wiedzy i pewnikiem, o który należy opierać argumentację. Wystarczy jednak porównać stan badań na przestrzeni lat w dowolnej dziedzinie, żeby zauważyć, że z naszych obecnych wniosków kolejne pokolenia mogą się zwyczajnie śmiać. Jaką ja mam na to metodę? Powrót do natury – nie używanie złożonych i skomplikowanych w składzie środków tam, gdzie nie jest to konieczne; nie wszystko musi przejść przez laboratorium, aby było skuteczne (wystarczy porównać sobie efekty w sprzątaniu kuchni mleczkiem cif a sodą kalcydowaną).

Ekologiczny proszek do zmywarek

Kupiłam go przy okazji którychś ekozakupów. Jaki ma skład?

  • 100% olejek eukaliptusowy (już wiecie skąd zdjęcie koali)
  • węglan sodu
  • nadwęglan sodu
  • tripolifosforan sodu

Każdy z tych składników jest biodegradowalny, czyli, rezygnując z ekożargonu – nie zanieczyszcza środowiska.

Na jedno zmywanie używa się go 20g, odmierzając specjalną miarką dołączoną do opakowania. Niestety, zarówno opakowanie jak i miarka są plastikowe. Dostajemy 400g produktu, które wystarcza na około 20 zmywań. Jak zapewnia producent, nie wymaga soli i nabłyszczacza. Opakowanie na stronie producenta kosztuje 28 zł, zatem, jak łatwo policzyć, koszt jednego zmywania to 1,40 zł, nie doliczając kosztów wysyłki produktu.

ekologiczny proszek do zmywarek, zdjęcie ze strony producenta
ekologiczny proszek do zmywarek, zdjęcie ze strony producenta

Jak się sprawdził? Bardzo fajnie. Wszystko dozmywał, nie zostawił resztek, za to zostawił piękny zapach eukaliptusa. Faktycznie nie wymaga nabłyszczacza – przy używaniu tradycyjnych tabletek bez nabłyszczacza często, zwłaszcza szkło, pozostawało lekko matowe. Proszek zniwelował ten problem. Miarka jest wygodna, opakowanie łatwe w zamknięciu. Wadą jest moim zdaniem to, że nie ma ono zabezpieczenia przed dziećmi, choć jest to środek drażniący.

Olejek do produkcji proszku i innych produktów tej linii sprowadzany jest z Australii, co dla zwolenników lokalnego życia i zakupów również będzie wadą.

Czy będę go kupować regularnie? Dla mnie zawsze istotny jest aspekt finansowy. Nasz dotychczasowy zestaw tabletki+sól+nabłyszczacz, który wystarczał na ok. 50 zmywań, to koszt 70 zł. Zatem cenowo wychodzi bardzo podobnie. Niektórzy mówią, że śmiało można zrezygnować z soli i nabłyszczacza przy tradycyjnych tabletkach, jednak ja zauważam różnicę w jakości zmywania, zatem zestaw był stale kupowany. Przy stosowaniu ekologicznego proszku do zmywarek problem uzupełniania soli i nabłyszczacza odpada.

Dla kogo jest ekologiczny proszek do zmywarek?

Dla osób, które z różnych powodów nie chcą produkować środków do zmywania same lub jeszcze nigdy nie próbowały zmywać inaczej niż konwencjonalnymi tabletkami, a do tego chcą żyć naturalnie i wyrzucić „chemię” z domu. Ja będę proszek kupować raz na jakiś czas, a obecnie pracuję nad własnym przepisem na tabletki, zatem – wyczekujcie 🙂

Pozdrowienia, Mama Liska